Translate

niedziela, 2 listopada 2014

Nasi milusińscy

        Witajcie kochane czytelniczki.
    Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt. Kiedy byłam mała (rany, jak to "leciwie" zabrzmiało) mieliśmy w domu kota, psa i papużki. Tata pracował jako drwal, więc od czasu do czasu pojawiały się jaszczurki, zaskrońce i inni przedstawiciele leśnej fauny. Nam, dzieciakom, bardzo się to podobało, bo co innego o czymś czytać a co innego zobaczyć to coś na własne oczy.
    Ta miłość do zwierząt pozostała ze mną do dziś. Co więcej, udało mi się "zarazić" nią moje dzieci.
Mamy więc psa, koszatniczkę, papużki nimfy i akwarium (niestety, żółwia już z nami nie ma).
Oczywiście, są też zwierzęta "sezonowe" np. jerzyk, który wypadł z gniazda i którego udało się uratować, albo hodowla ślimaków założona przez moją kilkuletnią wtedy córkę (zakończona w momencie, kiedy córka zapomniała zakryć akwarium i "towarzystwo" rozpełzło się po całym pokoju. Przez kilka dni znajdowałam jakiegoś ślimaczka w najmniej oczekiwanym miejscu).
   Dziś przedstawię Wam naszego pieska.Wabi się Klopsik i trafił do nas sześć lat temu. Nie odkryję pewnie ameryki, kiedy powiem, że to najkochańszy pies na świecie :)

Tak wyglądał kiedy miał kilka tygodni. A tak teraz.

I jak tu nie kochać takiego ?
  A Wy, jakie macie zwierzęta?
Pozdrawiam serdecznie i do następnego posta ( może niedługo uda mi się skończyć niespodziankę dla Kasi).
BASIA


    
  

12 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że nazwaliście go Klopsik. Jako szczeniak na klopsika wyglądał. Dzisiaj to dumny pan Klops. Kiedyś miałam cudnego dalmatyńczyka. Miał 15 lat jak doszedł. To było bolesne przeżycie dla całej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiem co czułaś. Niby to" tylko" zwierzak, ale ból jest taki sam, jak po stracie członka rodziny.
      A co do wyboru imienia, to trafiłaś w 10 :)
      pozdrawiam. Basia

      Usuń
  2. Klopsik - ale ma fajne imię, a jakie fajne umaszczenie. Ja kocham psy, od małego wszystkie na ulicy zaczepiałam bo musiałam pogłaskać. Nazywali mnie zawsze "psia mama". Już jako dziecko za moich czasów były w domu dwa pieski, teraz po wielu latach znów mam psiaka w domu http://misiowyzakatek.blogspot.com/2014/09/nasz-nowy-czonek-rodziny.html
    Ja kocham zwierzęta (oprócz pająków, tych się panicznie boję). W domu mam co prawda jedynie psa, ale za to na balkonie zawsze mnóstwo ptaszków. Czy to wróbelki, czy sikorki, zima nawet alki siedzą :) A osobiście mieliśmy możliwość "wychowania" dwóch gołąbków http://misiowyzakatek.blogspot.com/2013/01/goebie.html
    Psy to są prawdziwi wierni przyjaciele człowieka, dlatego je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny ten Twój psiak :)
    Nie przepadam za pająkami, nie to, żebym ich się bała.Po prostu, to zupełnie inny gatunek i jak dla mnie ma w sobie coś z kosmity( te oczy i szczęki-brrr). Ale mój małżonek to co innego.Nawet kupił ptasznika!!! Na moje szczęście "bestia" nie pożyła długo.
    Pozdrawiam serdecznie. Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo, jesteś okrutna. Emilka wcale nie była taka straszna a i zabawnie z nią bywało.. choćby poszukiwania taty, jak zapomniał kiedyś zakryć terrarium. ;)

      Usuń
  4. Witaj Basiu , chyba w końcu dotarłam bezbłędnie. Wiedziałam , że są dwa blogi ale nie wiem czemu pomyliłam. Do Kasi też będę zaglądac w wolnej chwili Dopisałam się do obserwatorów i życzę powodzenia w blogowaniu. Ja mam jednego pieska kundelka , typowo wiejskiego urzęduje na świeżym powietrzu przez cały rok oraz trzy koty. W moim życiu zawsze były zawierzęta , nawet mieliśmy kozy. Więcej możesz się dowiedzieć ze starszych postów jak będziesz miała nadmiar czasu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś :)
      Obie z Kasią jesteśmy jak syjamskie bliźnięta-niby osobno-a jednak razem. Łączą nas wspólne pasje i osoba mojego brata :)
      A kózki prześliczne. Szkoda, że musiałaś się z nimi rozstać.
      Pozdrawiam serdecznie. Basia

      Usuń
  5. super psiak zapraszam na moje candy http://basiapawlak.blogspot.com/2014/11/ogaszam-swiateczne-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam psy a te maleństwa sa cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, można wyłaczyc te opcje moderowania komentarzey....tego udawadniania, że nie ejst się robotem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam wyłączyć i nie wiem, czy się udało .Jeszcze nie jestem za dobra, jeśli chodzi o sprawy "technicznę" .
      Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie. Basia

      Usuń
  8. W dzieciństwie wychowywałam się na wsi, mieliśmy pełno zwierzaków... Niestety teraz mieszkam w mieście i moje dzieciaki już tego luksusu nie mają...

    OdpowiedzUsuń